Aktualności

Naucz się żyć

Naucz się żyć

Data dodania: 17.07.2017

W dobie pędzącej we wszystkie kierunki cywilizacji i korporacyjnych realiów gdy na półkach księgarń pojawia się tytuł Naucz się żyć, można by pomyśleć, że opcje reakcji czytelników na taką nowość są dwie – albo entuzjastyczne must have, albo sceptyczne przyśpieszenie kroku na widok kolejnej fali couchingowej gadki, która zalewa nas ostatnimi czasy drzwiami, oknami i wszelkimi mediami. Okazuje się jednak, że nawet motywacyjni sceptycy sięgając z jakiegoś powodu po poradnik Matsa i Susan Billmarków, są w stanie bezboleśnie przyswoić tę drobną dawkę pozornego banału.


„To książka, która wskaże Ci kierunek”, „Jest dla każdego. I to bez najmniejszego wyjątku” – rozpisują się blogowi recenzenci.  Czym się tak zasłużyła? Na pewno konkretami. To nie dwustupięćdziesięciostronicowa rozprawa filozoficzna o sensie życia, ale kompilacja krótkich opisów codziennych sytuacji i problemów z odniesieniem do życiowych doświadczeń autorów oraz garścią wskazówek, jak powoli wyeliminować ze swej zabieganej egzystencji niepożądane zjawiska, a to wszystko często wypunktowane jedno pod drugim – wszystko czarno na białym, nic nie umknie. Dwadzieścia dziewięć zagadnień, każde poruszone kilkustronicowo z wyszczególnionymi cytatami, wskazującymi na meritum i najważniejszą lekcję do zapamiętania. Treść więc swoją drogą, ale ta książka wygrywa też formą – nie narzuca się, nie wymaga poświęcania długich godzin na lekturę. Większość czytelników przyznaje, że sięga po nią po prostu w wolnej chwili między jednym obowiązkiem a drugim – i tak jadąc autobusem z pracy na spotkanie, możemy sprawdzić, jak radzić sobie ze stresem, a wracając ze spotkania do domu doczytać, dlaczego warto żyć chwilą. Taka dawka motywacji nikogo nie zabije, a wręcz wzmocni. I przypomni przy okazji parę prostych, ale ważnych wartości i prawd. O jednej z nich zawsze dobrze jest pamiętać – „tak naprawdę jednak rzeczywistość nigdy nie jest tak przerażająca, jak nam się wydaje”. I z tym optymistycznym akcentem warto sięgnąć po szwedzki sposób na szczęście i w końcu nauczyć się żyć.